Ocena: 8

Hanako

Powiedz mi, że to przetrwasz

Okładka Hanako - Powiedz mi, że to przetrwasz

[Trzy Szóstki; 28 lutego 2019]

Co zrobić, gdy wszystko dookoła zdaje się zawodzić, świat wydaje się być na zmianę albo szary albo ciemny jak bezgwiezdna noc, a ludzie, których codziennie spotykasz, są albo całkowicie obojętni, albo przytłaczają cię swoją osobą, nie dając chwili wytchnienia? Można tylko krzyczeć. Właśnie to robi Hanako.

„Powiedz mi, że to przetrwasz” to nagranie pełne chaosu, bezwzględnej pierwotnej energii wymieszanej z wściekłością, jakiej źródłem może być tylko bezsilność. Czy jest to chaos kontrolowany? W pewnym stopniu tak, chociaż album warszawskiej grupy pełen jest momentów, kiedy to nie czuć żadnej kontroli. Gitarowy hałas i przeszywający wrzask rozpisany na dwa głosy wspólnie stanowią żywioł, który wydaje się nie do oswojenia w jakikolwiek sposób. Paradoksalnie jednak bez pewnej dozy przewidywalności i ujarzmienia tej charyzmy, cała płyta byłaby zdecydowanie trudniejsza w odbiorze.

Swoisty katalizator w tym przypadku stanowią teksty, czy raczej, nie bójmy się użyć tego słowa, poezja – przesiąknięte turpizmem oraz fatalizmem wersy budzą bowiem skojarzenia z twórczością Rafała Wojaczka czy Tadeusza Różewicza. Choć w większości są one dość enigmatyczne, nietrudno jest się doszukać zawartego przesłania. „Plankton” to do pewnego stopnia protest song przeciwko obojętności na kryzys ekologiczny z jakim obecnie się zmagamy. Podobnie „Wstręt”, który wyraźnie piętnuje szowinistyczne nastawienie i niczym nieuzasadnioną przemoc (lejecie w sen śmierć i butelki z benzyną / wasze miłosierdzie cuchnie zgnilizną / to nie powody są, to zwykłe preteksty / nie tego was uczył pan, on czuje wstręt).

Do tego dochodzą również kawałki bardziej osobiste, opisujące personalne odczucia: fantastyczne „Echo” parafrazuje tekst niegdysiejszego przeboju Gabriela Fleszara (nie uwierzę, że kroplą deszczu / namaluję cokolwiek, bo ta / którą znam dawno już wsiąkła w chodnik / nią też nigdy nie spłynie ci twarz / nie uwierzę, że kroplą deszczu / będę kiedykolwiek ja), natomiast „Przetrwasz” świetnie przedstawia uczucie osaczenia, wewnętrznej pustki i braku celu (wystarczy tylko draśnięcie / popatrz jak upadamy / przy kolejnym rozdaniu / boję się, że to sekta / boję się, że też pękam). Dodatkowym zabiegiem zwracającym uwagę słuchacza są wstawki w języku węgierskim.

Płytowy debiut Hanako to czysta post-hardcore’owa siła, której nie sposób się oprzeć. Punkowo skrzeczące gitary, pozornie bez ładu i składu, są wszechobecne, melodie mają wręcz zwierzęcy charakter, nie będąc przy tym całkowicie atonalne, a kontrast pierwiastków męskich i żeńskich w wokalach podkreśla tylko uniwersalność przekazywanej przez nie agonii. „Powiedz mi, że to przetrwasz” jest pięknem brutalności. Brudnym, zachłannym i w pewnym sensie także niszczycielskim, jednak nikomu nie szkodzącym. To burza, którą mamy okazję podziwiać z bezpiecznej odległości.

Marcin Kornacki (12 sierpnia 2019)

Oceny

Marcin Małecki: 8/10
Michał Weicher: 8/10
Grzegorz Mirczak: 5/10
Średnia z 3 ocen: 7/10

Dodaj komentarz

Komentarz:
Weryfikacja*:
 
captcha
 

Polecamy

statystyka

Przeczytaj także