Temat numeru
02.09.2010
Temat numeru: The Arcade Fire
W 2004 chwilę po premierze „The Funeral” podnieciliśmy się niewiarygodnie ich muzyką, a Win Butler odpisał nam nawet na maila. W 2007 podzieliliśmy się na zwolenników i wrogów zespołu z powodu „Neon Bible”. W 2010 The Arcade Fire wywołują zaskakująco mało negatywnych emocji swoim nowym krążkiem.
Przed kolejną wizytą w Polsce Matta Berningera i jego zespołu, koniecznie zapoznajcie się z najnowszym krążkiem The National. Oj, warto. (Kasia Wolanin)
Spodziewaliście się kontynuacji patosu i mesjanizmu „Neon Bible”? Nie tym razem. „The Suburbs” redefiniuje dotychczasową formułę zespołu, wzbogacając ją o bogate odniesienia do klasyki rocka. Efekt jest zadziwiająco dobry – nawet rozkochany w Kanadyjczykach recenzent Screenagers nie spodziewał się płyty tak udanej. (Witek Wierzchowski)
01.09.2010
Na pierwszym miejscu piosenka, reszta nas nie interesuje. (Kasia Wolanin)
01.09.2010
Miał być projekt sceniczny – eksperyment muzyków związanych z bydgoską sceną post-yassową i Påla Nyhusa, ale wyszedł z tego całkiem niezły album. (Piotr Wojdat)
27.08.2010
Miłość, plaża i narkotyki? Żadne american dream, nawet nie tarantinowskie „True Romance” – ledwie „Married... with Children”. Tyle że żenująco nudne i pozbawione humoru. (Maciej Lisiecki)
26.08.2010
Jedyny longplay w dzisiejszym zestawieniu okazuje się najdokładniejszą z możliwych dokumentacją ostatnich dwunastu miesięcy w chillwave’owym półświatku. (Kuba Ambrożewski)
31.08.2010
Podwójna (no, prawie) dawka najgorętszych indie-singli ostatnich tygodni, okraszona zestawem najwyższych not, jakie było nam dane kiedykolwiek przyznać w tej rubryce.
Toro Y Moi - Causers Of This
„Causers Of This” udała się rzadka w dzisiejszych czasach sztuka: ofensywny hype debiutanckiego krążka Toro Y Moi dał nam się wszystkim solidnie we znaki, ale odsetek haterów pozostaje tu wciąż – o dziwo – na relatywnie niskim poziomie. Może dlatego, że krzywdzenie płyty tak ciepłej i przyjaznej, że oddziałującej niczym balsam, prowadziłoby ku poważnym wyrzutom sumienia? Jedno nie ulega wątpliwości – Chaz Bundick wyprzedził wszystkich w wyścigu po pierwszy album dziesięciolecia, który trzeba zgłębić.
CZYTELNICY POLECAJĄ
7,00

















OSTATNIE KOMENTARZE
[3 września 2010]
[3 września 2010]
[3 września 2010]
[3 września 2010]
[3 września 2010]
[3 września 2010]
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE