Temat numeru
Podsumowanie dekady
Część pierwsza (Setting the scene)
Część druga (Zmierzch lat 90.)
Część trzecia (biszkoptowy początek / gorzki rewers)
Część czwarta (Witamy w dyskotece)
Część szósta (Zajawki amerykańskich mediów)
Część siódma (Muzyka z twojej dzielni)
Część dziewiąta ("Jak dla mnie w tej dekadzie" - Listy gości)
Podsumowanie singli (miejsca 51-100)
Podsumowanie albumów (miejsca 51-100)
Podsumowanie singli (miejsca 1-50)
Dirty Projectors - Bitte Orca
Gdy wydawało się już, że indie-rock leży i kwiczy, a także, że jego mariaż z czystym popem nie może zajść dalej, niż miało to miejsce w mash-up'ach Girl Talk i The Hood Internet, grupa dowodzona przez charyzmatycznego Dave'a Longstretha pokazała wszystkim środkowy palec. „Bitte Orca” iskrzy od hooków, oszałamia zmyślnymi, a jednocześnie nie przesadzonymi kompozycjami, urzeka czarną manierą wokalną Dave'a i nawet... urodą trzech wokalistek. Okazuje się, że podarowanie im większej możliwości wpływu na muzykę Dirty Projectors było strzałem w dziesiątkę.
















